środa, 7 sierpnia 2013

Prolog.

Jeżeli miłość istnieje, to musi być jej wiele rodzai.
Nie wierzę, że są tylko dwa typy miłości, kobieta + mężczyzna oraz rodzice ( kobieta i mężczyzna) + dzieci.
To niemożliwe, żeby w tych czasach mieć problem z ludźmi, którzy kochają, tak samo, ale inne osoby.
Ja wierzę, że dwie kobiety czy dwoje mężczyzn mogą kochać siebie nawzajem, nawet mocniej niż kobieta i mężczyzna siebie. 
Uważam, że homoseksualne pary mogą stworzyć równie dobry dom dla dzieci, jak i heteroseksualne. 
Nie potrafię wyobrazić sobie domu transseksualnych, ale pewnie i ich dom byłby dobry dla dzieci.
Uważam, że nawet samotna matka czy, samotny ojciec poradziliby sobie w roli dobrego rodzica.
Uważam, że jest jedna zasada, wystarczy chcieć dzieci, mieć środki, aby je wychować poprawnie i uczucia, które zapewnią im wieczne bezpieczeństwo jak i miłość, która jest naprawdę potrzebna.
Pisała Adele Diana Gomez.

-Co to ma być?! - Wydarł się na mnie mój szef, Marcus Lake, który ma syndrom "nic co robisz nie jest wystarczające".
Stał nad moim biurkiem i trzymał w ręce mój monolog, który napisałam do biało-czarnej gazety.
-No co? - Podniosłam się z krzesła i wyprostowałam się. - Kazałeś mi napisać coś co może zainteresować kupców. Napisałam. Poza tym, to co napisałam, jest ważne.
Jego wzrok mógłby zabijać.
-Miałaś napisać coś zabawnego, jakiś długi żart, czy coś w tym stylu. Nie miałaś opisywać chorej miłości dziwaków! - Był wściekły.
Zaśmiałam się. W około nas zebrali się moi współpracownicy, też nie lubili Marcusa.
-Z czego się śmiejesz?!
-Z ciebie. Masz czerwoną twarz, wreszcie wyglądasz na kogoś kim jesteś.
-Czyli niby kim?!
-Burakiem Marcus, jesteś pierdolonym burakiem. - Odparłam.
I tak oto zostałam bez pracy, bez faceta, dziecka i zamieszkałam w jednym domu z rozwódką matką, w wieku 27 lat.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz